Aleksander Motyka - Dziennik

Strażnik słów

Słowa mi się pchają na kartkę,
błagając o uwiecznienie
jakby licząc na chwałę białą, czystą,
niczym strony zeszytu do którego tak uśilnie pragną się dostać.

Wyjść, poza horyzont myśli,
jedynie to im przyświeca wraz z lampką na stole
co by po drodze nie zbłądziły.

Czerń je prowadzi po bieli,
Black Power lecz tuszu tym razem
przebija lekko stronę swą barwą,
biel więc poddać się musi.

kartka za kartką,
czarny zwycięża nad białym nie jak w tych filmach,
że ginie pierwszy, tuszem rozmazany,
niczym purpurą czerwoną krwawiący.

W łańcuchy słów skuwając,
na kartce białej umieszczając,
słowa tak trzymam jak w dybach,
co by zbyt szybko nie uciekły.

Ja strażnik słów własnych, i tych nawet
co tak na biała kartkę zeszytu, z rozpędu
pragną się dostać.
  • 16 maja 2017, 14:36:58
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się